Runina (táborisko) - Ruské - Ruské Sedlo (przejście graniczne) - Roztoki Górne (schronisko) | 19 GOT |
Dzień deszczu. Cały dzień. Po obudzeniu - ten paskudny odgłos kropel stukających o tropik. Śniadanie zjedliśmy w największym z naszych namiotów, popiliśmy "herbatą błotną" (rzeczka, z której braliśmy wodę, zmieniła kolor na brązowy), zwinęliśmy mokre namioty i ruszyliśmy szybkim krokiem w kierunku Przełęczy nad Roztokami (był to ostatni dzień w tym roku, kiedy można legalnie przejść przez przejście graniczne Ruské sedlo - Roztoki Górne). W Ruském byliśmy już całkowicie przemoczeni, ale napotkaliśmy wiatę z miejscem na ognisko, gdzie udało nam się trochę podsuszyć i ogrzać. Następny dłuższy postój mieliśmy przed samą granicą. W wiacie pod przełęczą spotkaliśmy suszących się dwóch Czechów, którzy mieli mniej szczęścia - spali "pod chmurką" kiedy zaczęło padać i mieli mokre wszystko...
Na nocleg wylądowaliśmy w schronisku w Roztokach Górnych, spotykając tam drugą trasę namiotową (która, podobnie jak my, miała spać tej nocy na Jaśle). Przestało padać około trzeciej w nocy.